Człon neuro w wyrazach złożonych sugeruje ich związek z układem nerwowym i mózgiem, dydaktyka to dział pedagogiki, analizujący zależności warunkujące przebieg i wyniki nauczania/uczenia się. Gdy połączymy oba te słowa otrzymamy nazwę dziedziny koncentrującej się na tym, jak uczy się nasz mózg. Jest to stosunkowo młoda dziedzina nauki, której korzenie sięgają lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Pojęcie neurodydaktyki zostało wtedy po raz pierwszy użyte przez Gerharda Preißa, zajmującego się dydaktyką matematyki. Kolejnych naukowców zajmujących się tym tematem, nurtowało pytanie, na ile badania nad mózgiem mogą pomóc zweryfikować metody stosowane w praktyce edukacyjnej.
Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi
Neurodydaktyka jest nauką interdyscyplinarną, co oznacza, że jej postęp jest możliwy dzięki współpracy przedstawicieli wielu dyscyplin naukowych. Jako forma współczesnej dydaktyki opiera się na badaniach nad mózgiem. Dzięki postępowi technologicznemu zyskaliśmy nowe możliwości takich badań. Nowoczesne metody neuroobrazowania pozwalają nam zobaczyć wnętrze ludzkiego mózgu, poznać jego funkcjonowanie oraz śledzić przebieg procesów, jakie w nim zachodzą, kiedy człowiek pracuje umysłowo, „surfuje” po stronach internetowych, czyta książkę czy uczy się nowych słówek. Pozwala to na wizualizację procesów uczenia się. W praktyce oznacza to możliwość odpowiedzi na pytanie, jak nauczać i uczyć się, by wykorzystać potencjał tego niezwykłego organu. Z tego powodu, kiedy mówi się o neurodydaktyce, stosuje się pojęcie „nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi”.
Neurodydaktyka pomaga wykorzystać sposób uczy się nasz mózg do stworzenia odpowiednich technik nauczania.
